|
| Welcome |
|
Wilk z Polskiego Dworu |
| Latest Active Forum Threads |
|
|
| Jubileusz |
|
Wydawałoby się, że nie tak dawno wspominałam 15 leciewystawiania CSV w Polsce http://www.vlcak.pl/index.php?readmore=18 a tu już mija lat 20.
6 maja 1990 roku na wystawie w Łodzi, wtedy jeszcze Krajowej, zaprezentowałam wilczaka po raz pierwszy w Polsce. JUKRO z PS, w klasie honorowej, wzbudzał wielkie zainteresowanie. Przez 20 lat kolejne wilczaki w ringach, kolejne skończone championaty, prezentowane szczeniaki i weterany, ale te pierwsze wystawy z jedynym wtedy wilczakiem w Polsce nadal przywołują przemiłe wspomnienia.
|
| Comments |
on May 10 2010 13:13:42
To juz prawie prehistoria ;-)
Jak to jest byc nestorka wilczakow w Polsce? ;-) |
on May 22 2010 03:10:14
Zbieram się już 2 tygodnie aby dodać swój komentarz.
Zastanawiałem się na początku czy jest on w zasadzie potrzebny, potem czy tak ogólnie wypada i w końcu zdecydowałem się go napisać.
Na początek aż ciśnie mi się na usta :
20 lat minęło i jeden dzień to ................. ............ ..............
Właśnie jedni powiedzą, że to tylko 20 lat, inni stwierdzą, że to i tak oni byli pierwsi, a ja no cóż mam za sobą dopiero albo aż dwa lata z " Normalnie tandeta nie Wilczak. "
Wracając do tematu to właśnie 20 lat temu dopiero zaczynałem wkraczać w dorosłość, samodzielność i kompletnie nie interesował mnie świat psów rasowych, tak jak wielu z obecnych właścicieli.
Moje początki w wychowaniu Wilczaka były ciężkie. Kilkakrotnie chciałem się poddać, sądziłem, że nie dam rady, że to rasa nie dla mnie. Wszędzie wokół miałem idyllę właścicieli zadowolonych, bezproblemowych i beztroskich Wilczaków. Dobre rady płynące z Internetu, na spotkaniach nie pasowały do mojego ja. Wiele też wtedy słyszałem na temat Ewy i Mirka i bardzo zapragnąłem ich poznać. Jako zupełnie obca osoba zostałem przywitany z wielką serdecznością i szacunkiem do mojej osoby. Właśnie ten szacunek do innych i zupełnie bezinteresowny najbardziej przykuł moją uwagę. Dziś wiem, że jeśli ktoś nie szanuje siebie to tym bardziej nie może szanować innych, nie wspominając już o psach. Nasza znajomość trwa od jakiś 20 miesięcy, które dały mi o wiele więcej niż inni mogą dostać przez całe życie. Nauczyłem się zupełnie inaczej patrzeć na psy, dostrzegać to czego zazwyczaj nie widać.
Dziękuje Wam Ewo i Mirku za te wielkie pokłady pozytywnej energii, ogromy bezinteresownie przekazywanej wiedzy, spostrzeżenia z których wnioski wysuwały się same i najważniejsze za dobrze ukierunkowaną świadomość względem psa i pracy z nim.
Teraz wiem skąd w Was jest ta pasja poparta tak ogromnym doświadczeniem, której wielu z nas brakuje, przez co stajemy się płytcy chcąc błyszczeć.
Mam nadzieję, że kolejne 20 lat podboju wystawowych ringów będzie dla Was taką samą przyjemnością jak dotychczas ,a psy będą najlepszymi i najwierniejszymi Waszymi przyjaciółmi.
Wtedy będzie się Cisło na usta :
40 lat minęło i jeden dzień ...........................................................;. I co to będą za wspomnienia . ech |
on May 25 2010 14:28:52
Grzesiu, i co ja mogę napisać 
Faktycznie czasami czuję sie jak Matuzalem, ale i mnie wilczaki jeszcze potrafią zaskoczyć człowiek się uczy całe życie  |
|
| Post Comment |
|
Please Login to Post a Comment.
|
|
| Login |
 Not a member yet? Click here to register.
 Forgotten your password? Request a new one here.
|
| Random Photo |
11
maj 2006
|
|