Home · Articles · Downloads · Discussion Forum · Web Links · News Categories September 07 2010 05:49:17
off
Welcome
Wilk z Polskiego Dworu
Latest Active Forum Threads
Forum Thread Replies Last Post
Wystawy III kwartał 2010 96 wilczakrew 06-09-2010 23:06
Rodzina i Przyjaciele Olga i Ciri 28 btd 06-09-2010 21:46
Miot D D Championy 45 Monika 06-09-2010 17:32
Zdrowie i pielęgnacja Karłowatość przysadkowa 7 Basiek 05-09-2010 19:44
Wystawy IV kwartał 2010 8 Basiek 28-08-2010 11:57
Szkolenie DACRE wyedukowana ! 10 Monika 28-08-2010 11:51
Inne Otwarte Wrota 15 Basiek 28-08-2010 11:46
Inne Dodtrekking 25 Basiek 28-08-2010 11:35
Miot D D'orastanie 72 maria 20-08-2010 00:15
Inne Złote obrączki .... 10 Monika 12-08-2010 18:04
CZAMBOR w Danii

Ewa ze swoimi z Polskiego Dworu na wyjazd do Danii się nie zdecydowała więc w ramach rekompensaty relacjonuję co straciła.

Nasz wyjazd z CZAMBOREM na World Dog Show  rozpoczął się w sobotę,  pierwszym  przystankiem był Berlin i tam spędzony weekend. .

 W Berlinie byliśmy dopiero około 23:00. Hotel mieliśmy niedaleko ogrodu zoologicznego i parku Tiergarten. Zaledwie kilka metrów obok mieliśmy piękny Park i tam wybraliśmy się na nocny spacer.

Niestety Czambor był jedynym członkiem wycieczki strasznie niezadowolonym z tego spaceru. Cały Park został opanowany przez króliki, a właściwie jakieś miniaturki. No i jak teraz wytłumaczyć wilczakowi, że nie może ich pogonić. Następnego dnia na rannym spacerze z utęsknieniem patrzył w zarośla pełne królików.

W południe wybraliśmy się na tereny parkowe przyległe do berlińskiego zoo. Niestety na teren zoo nie można wchodzić z psami, więc nasze zwiedzanie było tylko na obrzeżnych jego ścianach.

Jak się okazało ten Park też był opanowany przez króliki miniaturki, kaczki, gęsi łabędziowe i łabędzie, piknikowiczów, jogingowców, rowerzystów i psiarzy ze swoimi pupilami.

Zaskoczyła mnie postawa tych pierwszych i ostatnich. Króliki tak jakby mało, co przejmowały się tym, co ich otacza, a praktycznie wszystkie psy kompletnie nie zwracały na nie uwagi nawet biegając luzem.

 W Parku, place zabaw dla dzieci, urządzenia gimnastyczne, boiska, ławki, kosze i specjalne pojemniki z workami na psie odchody. Oczywiście wszystko sprawne i na swoim miejscu.

Kolejny dzień minął nam na pokonywaniu kolejnych 700 kilometrów w kierunku duńskich fiordów.

Na miejscu zostaliśmy zakwaterowani w małym miasteczku Dejbierg. Kilkanaście domków zamieszkałych przez tubylców, kościółek wraz z przepięknym cmentarzem i wszystko jak od linijki z idealną harmonią.

Dzień długi zmrok zapadał około 00:00 i właściwie taki zmierzch utrzymywał się do rana, a zaczynała się do tego pełnia, więc ciemności całkowitych wcale nie było. Zdjęcie robione było o 2 w nocy. Rano zawsze trochę chmur, które rozganiał wiaterek, aby pokazać nam piękne słońce.

Następne dwa  dni spędziliśmy na zwiedzaniu całego duńskiego fiordu, małych miasteczek i wiosek turystycznych. Przepiękne krajobrazy, szum morza, jasny piasek i domki wręcz idealnie wkomponowane w krajobraz. Miasteczka turystyczne, wioski rybackie i pozostałości z czasów wojny obecne są tutaj na każdym kroku. W to wszystko wkomponowują się turyści piesi i rowerowi.

Wieczór przed wystawami pojechaliśmy do Parku Givskud Zoo na wieczorne ucztowanie z Wilkami.

Całość została zorganizowana przez Rolfa już po zamknięciu dla zwiedzających. Było to bardzo ciekawe doznanie i niesamowita przyjemność.

Dania wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenia. Ludzie tam mieszkający jeszcze bardziej, miłe wspomnienia. Bardzo chciałbym w tym miejscu podziękować Rolfowi za załatwienie wszystkich formalności, za zorganizowanie wspaniałego wieczoru w Givskud Zoo i za możliwość poznania tylu nowych wspaniałych właścicieli ze swoimi pociechami.

W drodze powrotnej znowu zatrzymaliśmy się w części parkowej Berlina. Więc znowu były króliki J

Mam nadzieję, że te wiatraki na załączonych zdjęciach nie uruchomią procedury i wykonania obietnicy  zablokowania mi dostępu do forum za spamowanie galerii Zaplombowane usta

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Comments
Ori on June 29 2010 19:32:44
OriPiękna wycieczka i super zdjęcia.
Ale mam niedosyt - może napisz coś więcej o tym spotkaniu z Wilkami
Ewa on June 29 2010 22:04:01
EwaZa te piękne zdjęcia, wiatraki zostają Ci darowane
Fajny urlop
wilczakrew on June 29 2010 23:02:41
wilczakrewMogę tylko podać takie informacje jakie zrozumiałem w czasie seminarium prowadzonego przez pracownicę opiekującą się tą częścią zoo.
Rolf zorganizował dla wszystkich chętnych spotkanie w Parku Givskudzoo w Danii po jego zamknięciu. Mają tam wiele zwierząt żyjących w zgodzie z naturą. Ingerencja człowieka jest znikoma i sprowadza się jedynie do dostarczania pokarmu.
W tym ogrodzie mają 6 kanadyjskich wilków szarych . Stado składa się z pięciu samców ( braci ) i jednej samicy, która nie jest spokrewniona. Wilki mają ogrodzony wybieg o wielkości około 10 tysięcy metrów kwadratowych. Na jego terenie jest zrobiony na wzór skansenu domek wraz z dokumentacją o wilku szarym, taras widokowy nad wybiegiem, wraz z tunelem przeszklonym i ogrodzeniem z siatki.
Została opowiedziana nam historia stada, jego tragiczne i szczęśliwe losy jak i całego parku.
Wilczyca podczas naszej wizyty pochwaliła się swoim potomstwem. Pracownicy nie byli pewni czy malców jest 5 czy 6. Był to jeden z ich nielicznych spacerów i jak można zauważyć na filmie jeden z nich najprawdopodobniej nie przeżyje bo ma porażoną tylnią część ciała. Wilki nie są leczone , sprawdzane, liczone. Nawet do niedawna nie wiadomo było czy faktycznie urodziły się wilczątka, bo nie wiadomo było w jakiej norze znajduje się z nimi matka.
Na początku spotkania mogliśmy podziwiać tylko jednego osobnika. Po kilkunastu minutach zeszło się całe stado jak i za chwilę mogliśmy podziwiać chyba wszystkie szczeniaki. Samiec Alfa kilkakrotnie podchodził do nas blisko i sprawdzał sytuację, ale nie było widać żadnego zaniepokojenia w stadzie wilków. Później nawet reszta stada zaczęła podchodzić bardzo blisko i przypatrywać się Wilczakom i nam. CsV zachowywały się bardzo spokojnie i widać było, że nikt w tej grupie nie czuł się zagrożony.
Mogliśmy podziwiać jak wilki leniuchują, bawią się miedzy sobą jak i w końcu wszystkie opiekują potomstwem nauczając poprzez zabawę.
Na zakończenie mogliśmy się delektować wspaniałymi specjałami z grilla w obecności naszych CsV i przechadzających się Wilków Szarych i ich maluchów.
Całe spotkanie było najwspanialszą częścią pobytu w Danii.

http://www.facebo...2690586444

http://www.evikzegar.pl/Dania/8522.JPG
533x800 [JPG]
Monika on June 30 2010 14:50:58
MonikaZazdroszczę takiego wyjazdu i oczywiście obcowania z wilczą watahą
Ori on June 30 2010 15:27:15
OriAle fajnie! dzięki
Ciekawe - 5 facetów / równolatków i się nie potłuką o nią ?
Może dlatego, że teren jest odpowiednio duży.
wilczakrew on June 30 2010 15:54:41
wilczakrewDokładnie i na dodatek to Ci faceci opiekowali się szczeniakami.
Ela Wataha jak u Ciebie jest odpowiednio zhierarchizowana.
Ori on June 30 2010 22:46:22
OriSpeedy jakby trochę podobna

http://www.jantarowawataha.csvfoto.eu/albums/userpics/comp_Spacer_11_06_2010_050.jpg
800x600 [JPG]
Post Comment
Please Login to Post a Comment.
Ratings
Rating is available to Members only.

Please login or register to vote.

No Ratings have been Posted.
off
Login
Username

Password

Remember Me



Not a member yet?
Click here to register.

Forgotten your password?
Request a new one here.
Random Photo
24
24
BEJ i BELIT
Latest Articles
Pierwszy pies cz.2
Pierwszy pies cz.1
NATKA, smutny koniec
Pies a kary fizyczne
Pozytywne szkolenie ...