Wycieczkę do Szczecina zaczęłyśmy w piątek. Agnieszka, po wspaniale zakończonej sesji wróciła do "świata żywych" i znowu może mi towarzyszyć w wyjazdach. Droga daleka, ale jechało się nam bardzo dobrze. Dłuższy postój w uroczej miejscowości niedaleko Wałcza. Spacer dla rozprostowania kości. Stado na widok super wody zapomniało o nudach podróży, no ale .... ośrodek prywatny, plaża prywatna, ludzi zero, ale wyproszono nas, bo z psami nie wolno. Popatrzyły kudłate tęsknym wzrokiem i tyle.
Był spacer po miasteczku
Nowa znajoma, DUDI był oczarowany.
Wilczaki prezentowały się w sobotę. Sędziował pan Andrzej Zamoyski. Sędzia którego mieliśmy okazję spotkać po raz pierwszy w 1999 roku w Poznaniu, wtedy BOBa zgarnął CLIFEK. Zgłoszone było 8 wilczaków, niestety DERVLA nie dojechała. Moje suczki dostają małpiego rozumu na widok FENRIRA, powitaniom nie ma końca. DUDI warczy i zazdrośnie pokazuje uzębienie, wściekły że "jego baby" wdzięczą się do innego psa.
W ringu DECLAN i FENRIR, debiut Dudusia w prawie dorosłej klasie. Wszystko się Panu Sędziemu podobało, ale ten mój samiec jakiś taki jeszcze młodzieżowy. Cztery miesiące, to w tym wieku widoczna różnica. FENRIR, już taki dorosły, piękny pies, podoba się nie tylko sędziemu.
Nie wiem dlaczego, ale nie mam zdjęcia DORREN, a pannica też debiutowała w klasie pośredniej i pierwszym CWC zaczęła dorosły championat. W ringu dwie championki, CINTRA i ADANE, obie z oceną doskonałą, bardziej podobała się CINTRA, kolejny CACIB.
Do porównania o Zwycięztwo Rasy stanęli tylko FENRIR I CINTRA. Sędzia wygłosił stosowną ilość pochwał dla CINTRY, świetna, proporcjonlna, elegancka w prezentacji .... no ale to tylko suka, a samiec, ten to robi wrażenie !. Pośmieliśmy się, bo ja oczywiście preferencje Sędziego rozumiem, FENRIR jest naprawde świetnym przedstawicielem swojej płci. Jeszce raz gratulcje dla Zwycięzcy.
W oczekiwaniu na BISy, wybraliśmy się na spacer którego celem była wizyta na Zamku Książąt Pomorskich. Szczecin to piekne miasto, rozległe, dużo zieleni, logika w zabudowie, stare świetnie komponuje się z nowym. A spacerować można by było cały dzień.
Na Zamku przygotowania do imprezy. Wojowie i Białogłowy, stragany, wielka scena, widzowie, dużo ruchu i hałasu. W sam raz na socjal dla wilczaków.
FENRIR i CINTRA jakoś nie bardzo chcieli pozować.
Czekaliśmy na przyjazd pół siostry Dudusiów BARINY, suczki etatowo zaliczającej historyczne inscenizacje.
Spontaniczne przywitanie BARINY i FENRIRA.
A tu już uspokojone po powitaniach, FENRIR, DORREN i BARINA. CINTRA z BARINĄ nie przypadły sobie do gustu, była jedna krótka, ale wyrazista wymiana poglądów.
Impreza zaczeła sie rozkręcać, ale my musiałyśmy wracać na wystawę. FENRIR niestety na BISy już nie pojechał. Miałam zgłoszoną parę hodowlaną i grupę hodowlaną. W katalogu zgłoszone 17 par, w ringu pokazało się dwanaście. Sędziował serbski sędzia p. Goran Gladic. Wchodziliśmy jako piewsza para. DECLAN & CINTRA, sunia nadawał ton, spokojna, wspaniała w ruchu, pięknie się ustawiła do prezentacji. DECLAN nie miał wyjścia, musiał się dostosować i też zaprezentował się bez zastrzeżeń. Wie młody, że to CINI rządzi. Pół finałów nie było, Sędzia od razu ustawiał pary na podium. Czwarte, trzecie, drugi no i MY !!! PIERWSZA PARA HODOWLANA - DECLAN & CINTRA Wilk z Polskiego Dworu. Dostaliśmy wieeeelkie brawa, wielki puchar, talon na zakupy w stoisku sponsora. W ringu przygotowawczym już czekała Agnieszka z DORREN. Miałam obawy, czy ten diabeł będzie chciał z Agnieszką biegać. To był ich debiut. W ringu 7 par, szwajcarski sędzia p. Laurent Pichard. Jakoś poszło, DODA zadowolona, że jesteśmy wszyscy razem, dostosowała się do sytuacji. Sędzia zostawił w ringu 4 grupy, hodowla Wilk z Polskiego Dworu na trzecim miejscu. Kolejny puchar, trochę mniejszy, worek karmy i kolejny talon od sponsora. Niestety nie mam zdjęć z ringu, nie miał ich kto zrobić, wstyd przyznać, ale o mało co nie spóźniłyśmy się na konkurencje finałowe, nie przypuszczałm, że wszystko będzie zgodnie z planem i nie będzie nawet 5 minut spóźnienia. To moje wspaniałe wilczaki, oszołomione sukcesami i prezentami.
Miałyśmy wrócić na imprezę na Zamek, ale stwierdziłam, że młodym należy się relaks i spacer nad morzem. O wycieczce do Międzyzdrojów będzie osobny news.